Powoli zbliża się koniec sezonu wegetacyjnego. Wrzesień w tym roku jest o wiele ładniejszy i cieplejszy niż lipiec. Jeszcze kilka tygodni i nadejdą nocne przymrozki. Już teraz mogę zrobić listę błędów ogrodniczych popełnionych w tym sezonie. Największe rozczarowanie tego roku to bób. Na pewno nie ma sensu hodować bobu na niewielkiej przestrzeni, bo cała uprawa z jednej torebki nasion nie starcza nawet na kolację dla jednej rodziny. Patisony też są bez sensu, za dużo zabierają miejsca jak na dwa czy trzy owoce z krzaka. Niektóre rośliny posadziłem za późno, niektóre …
Czytaj całość »
Jak dla mnie Papaja to największe wyzwanie hodowlane jak do tej pory. Wszystkie siewki prędzej czy później padały, a miałem ich już kilkanaście. Roślina jest niezwykle wrażliwa na zmianę warunków. Gdzieś przeczytałem w książce, że ta wrażliwoś mija z osiągnięciem przez roślinę wzrostu 15 cm. Niestety Papaja wychodowana w growboxie na wysokość 20 cm umarła po 2 tygodniach po przeniesieniu na połódniowy parapet. Oczywiście nie od razu lecz stopniowo. Hartowanie niestety niewiele tu pomogło. Papaja najlepiej rośnie na zewnątrz gdzie ma dostęp do świeżego i wilgotnego powietrza.
Mimo wszystko roślina …
Kiwi po utacie liści w środku zimy zostały przycięte i wyniesione do ciemnej piwnicy. Wiosnę spędziły na parapecie południowym gdzie obudziły się do życia, następnie zostały wyniesione do ogrodu na początku maja. W ramach eksperymentu jedno z nich rosło w pełnym słońcu przy południowej ścianie domu, drugie natomiast w altanie przy ścianie gdzie jest bardzo jasno ale bezpośrenich promieni słoneczych było maksymalnie 1-2 godziny dziennie i to wieczorem, kiedy słońce już tak mocno nie działa.
W efekcie obie rośliny wyglądają zupełnie inaczej, obie są bardzo ładne ale wyglądają jak …
Kiwano posadzone w środku zimy nie dotrzymały do ciepłej wiosny. Kolejną partię wysiałem na początku maja, a następnie pod koniec miesiąca, kiedy miały już po kilkanaście centymetrów, przesadziłem je do gruntu. Posadziłem je w kilku miejscach ale wszędzie rosły żle a w połowie września usunąłem je bo miały jedynie kilka bardzo małych owoców, które i tak usychały.
Zdecydowanie najlepiej rosną te, które posadziłem 1 lipca w pojemniku. Rosną przy wschodniej ścianie domu i są nieco osłonięte przed deszczem. Po dwóch miesiącach kiwano zaczęło kwitnąć a po następnych dwóch tygodniach …
Powoli zbliża się koniec sezonu wegetacyjnego. Wrzesień w tym roku jest o wiele ładniejszy i cieplejszy niż lipiec. Jeszcze kilka tygodni i nadejdą nocne przymrozki. Już teraz mogę zrobić listę błędów ogrodniczych popełnionych w tym sezonie. Największe rozczarowanie tego roku to bób. Na pewno nie ma sensu hodować bobu na niewielkiej przestrzeni, bo cała uprawa z jednej torebki nasion nie starcza nawet na kolację dla jednej rodziny. Patisony też są bez sensu, za dużo zabierają miejsca jak na dwa czy trzy owoce z krzaka. Niektóre rośliny posadziłem za późno, niektóre …