Przeglądając fora ogrodnicze natknąłem się na opisy niezwykłej rośliny – Gunnery Olbrzymiej. Wgłębiając się w temat, zapragnąłem ją mieć w swoim ogrodzie. To nic, że na zimę trzeba ją zabezpieczać a wody pije więcej niż koń, czytając zachwyty jej posiadaczy tylko mnie to zachęciło, dam rade.
Najpierw naiwny kupiłem nasiona za prawie 7 zł, dbałem o to jak potrafię (a potrafię) ale oczywiście nic z tego nie wyszło, zresztą mało komu to wychodzi kupując w tej firmie. Kolejnym krokiem było kupienie sadzonki, ale to już w innej firmie. Doszła, wyglądała trochę jak mały chwast no i niewielka, na pewno nie olbrzymia – to był kwiecień. Zdjęcie zrobione zaraz po rozpakowaniu przesyłki.

Gunnera Olbrzymia - sadzonka

Gunnera Olbrzymia - sadzonka

Po czterech miesiąca gunera nieco podrosła, jeszcze nie jest olbrzymia. Jest regularnie podlewana, nawożona przefermentowaną pokrzywą i rośnie, ale nie tak szybko jak się spodziewałem. Sprzedawca zachęcał do sprzedaży pisząc, że już w drugim roku zazwyczaj osiąga swoje właściwe rozmiary, czyli np. średnica liścia 2 metry i 1 metrowe kwiatostany. Bardzo w to wątpię ale zobaczymy. Puki co po czterech miesiącach średnica liścia to około 12 cm a cała roślina ma szerokość około 30 cm, ale to pierwszy rok dopiero. Zimować będzie w piwnicy, sama karpa gunery z poobcinanymi liśćmi, ale gdzie tam do zimy, jest środek lata. Na zdjęciu po przesadzeniu w doniczce dwulitrowej.

Gunnera podrośnięta

Gunnera podrośnięta

Kategorie:

1 komentarz

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *