Start » Archiwa

Artykuły oznaczone tagiem: nashi z nasiona

Hodowla z nasion, Nashi »

[27 lipca 2016 | 0 Komentarzy | ]
Nashi w gruncie

Nashi wyhodowana z pestki spędziła już drugą zimę w gruncie. Rośnie bardzo dobrze bez żadnych uszkodzeń ale też zimy ostatnio są jakieś łagodne, no prawie jak w Chorwacji. Drzewko rośnie w półcieniu, ładnie się rozkrzewia a jedyny problem jaki się pojawił to mszyce, które deformują młode pędy. Na szczęście z pomocą przyszły biedronki, które powoli zabierają się tu za porządki. Jedna taka dorosła biedronka zjada od 30 do 60 mszyc dziennie więc na razie poczekam i zobaczę jakie będą rezultaty.
Podobno jednym ze sposobów na zwabienie biedronek jest opryskanie rośliny wodą …

Hodowla z nasion, Nashi »

[9 grudnia 2012 | 0 Komentarzy | ]
Nashi rośnie i nabiera kolorów

      Siewki Nashi podobno powtarzają cechy roślin rodzicielskie więc rozmnażanie ich z nasion nie jest pozbawione sensu. Moje Nashi przezimowało w ciemnej piwnicy. Wiosną jeszcze w piwnicy zaczęło wypuszczać już listki, był to sygnał, że chce wyjść już na słońce. Po ostatnich wiosennych przymrozkach zostało wyniesione do ogrodu. Rozkrzewiło się i poszło “w bok” zamiast do góry. Jesienią bardzo ładnie przebarwiły się liście na bardzo intensywny czerwony kolor. Było to dla mnie zaskoczenie, że Nashi potrafi tak dekoracyjnie wyglądać. Jesienią najlepiej wygląda wśród żywo zielonych roślin, z którymi doskonale kontrastuje …

Hodowla z nasion, Nashi »

[24 marca 2011 | 0 Komentarzy | ]
Nashi z pestki

      Nashi (gruszka chińska) przypomina z wyglądu jabłka, w smaku natomiast bardziej gruszkę. Każdy owoc ma w sobie pestki również bardzo podobne do pestek jabłka czy gruszki. Wydawało mi się, że wyhodowanie rośliny z pestki nashi będzie łatwym zajęciem. Jednak okazało się, że nie będzie to takie proste. Próbowałem wykiełkować pestki ale jakoś nie miałem do tego cierpliwości i nic z tego nie wychodziło. Dopiero kiedyś poraz kolejny kupiłem owoc Nashi (bardzo je lubimy wszyscy w domu), przetrzymałem go w kuchni około 2 tygodnie, potem po rozkrojeniu okazało się, że …